Tiger otrzymuje pomoc od fotografa – prawda sprawiła, że jego krew zawrzała

Przestępcy łapali dzikie jelenie na obrzeżach parku, ukrywali małe urządzenie śledzące w ich jedzeniu lub mięsie i wypuszczali je z powrotem do lasu. Gdy tygrys upolował i zjadł jelenia, połykał ciężki plastikowy nadajnik w całości. Urządzenie miało bezpiecznie siedzieć w żołądku tygrysa przez tygodnie, wysyłając stały sygnał lokalizacyjny z powrotem do przestępców. Kłusownicy nie musieli w ogóle przedzierać się przez niebezpieczną dżunglę; po prostu siedzieli w wygodnym pokoju z laptopem, oglądając mapę.


W momencie, gdy kropka tygrysa na ekranie przestawała się poruszać, wiedzieli, że tygrys śpi lub nie żyje. Mogli udać się dokładnie w to miejsce, zabrać to, czego chcieli i rozpłynąć się w powietrzu. „Ale popełnili duży błąd z tym konkretnym trackerem” – dodał dr Shrestha. „Był zbyt ciężki i duży. Całkowicie utknął w żołądku tygrysa”