Rodzice wezwali policję na swojego rodzinnego psa – dopóki funkcjonariusz nie zauważył jednego mrożącego krew w żyłach szczegółu

Dwóch policjantów przybyło wkrótce potem, patrząc nieufnie, gdy Mark wyjaśnił nagłą, gwałtowną zmianę osobowości Duke’a. Weszli do domu z przygotowanym sprzętem, spodziewając się znaleźć wściekłe lub niestabilne zwierzę. Przez drzwi pokoju dziecięcego słyszeli niski, rytmiczny warkot – dźwięk tak gardłowy i groźny, że nie wydawał się należeć do psa, którego znali. „Był tam uwięziony, po prostu… chodził i warczał – wyjaśnił Mark, jego głos drżał. „Próbował nawet przebić się przez okno. Całkowicie straciliśmy nad nim kontrolę”


Funkcjonariusze ruszyli w stronę drzwi, ale gdy weszli do środka, jeden z nich zauważył, że Duke nie rzuca się na nich. Pies stał w kącie, skupiony na ścianie. „Zaczekaj” – powiedział oficer, przyklękając, by spojrzeć na kratkę wentylacyjną na poziomie podłogi. „To prawdopodobnie tylko szkodnik, panie Miller. Wąż lub szop prawdopodobnie dostał się do kanałów wentylacyjnych, a pies traci zmysły z powodu zapachu” Sięgnął po śrubokręt, aby otworzyć kratkę, wyjaśniając, że psy często mają „widzenie tunelowe”, gdy wyczuwają w pobliżu drapieżnika.


Ale kiedy poluzował śruby, szczekanie Duke’a osiągnęło ogłuszającą wysokość, a jego ciało trzęsło się z desperacji, która wydawała się zbyt intensywna dla zwykłego szkodnika.