Najbardziej zaskakującą częścią domu Mayi jest aranżacja toalety. Toaleta nie znajduje się w jej mieszkaniu. Jest prywatna, ale oddzielna, co zawsze zajmuje odwiedzającym chwilę, aby zrozumieć. Każda jednostka ma własną toaletę, ale Maya musi opuścić swój główny pokój i wejść do oddzielnej małej toalety poza jednostką.
Tak, to trochę niewygodne, mówi nam. W nocy, zwłaszcza gdy jest zmęczona, opuszczenie mieszkania tylko po to, by skorzystać z toalety, sprawia, że przestrzeń nie wydaje się być kompletnym domem, a bardziej układanką z jednym ważnym elementem umieszczonym nieco poza ramką.
Mimo to Maya wie, że prywatna toaleta robi ogromną różnicę. Gdyby była wspólna, prawdopodobnie nie wynajęłaby mieszkania. Toaleta jest urządzona zgodnie z tą samą zasadą, co reszta budynku: wszystko jest wąskie, minimalistyczne, ale niezwykle funkcjonalne. Cała osobowość mieszkania krzyczy użytecznością, oferując najmniejszą możliwą wersję każdej potrzeby, pytając tylko, czy najemca może sprawić, by działała. Odpowiedź Mayi, przynajmniej na razie, brzmi: tak.