Poruszając się szybko po wilgotnym pokładzie, dwaj przyjaciele zarzucili ciężkie liny i sieci do lodowatej wody. Spodziewali się, że szybko zgarnią gęsty ławicę ryb i wreszcie popłyną do domu. Jednak połów okazał się niezwykle uparty. Nieważne, jak bardzo Min-ho dodawał gazu, zielona kropka na ekranie pozostawała tuż poza zasięgiem.
Na monitorze jasna grupa ryb wciąż przyspieszała, zagłębiając się w rów w niezwykle prostej linii. – Płyną szybko! – zawołał Jun z okna kabiny, regulując jasność ekranu. – Musi je niesie prąd tam na dole. Pędzą w głąb.
Min-ho zmarszczył brwi, zwiększając moc starego silnika diesla. Łódź jęknęła, próbując nadążyć za szybko poruszającą się zieloną kropką. Nieustanna prędkość ławicy poniżej zaczynała ich frustrować, gdy obserwowali bulgoczącą wodę za rufą. Złota kopalnia powoli oddalała się, wciągając dwóch przyjaciół coraz głębiej w mgłę.