Nieświeży zapach sprawił, że był przekonany, że jego sąsiad ukrywa mroczny sekret. Kiedy w końcu zajrzał do środka, prawda sprawiła, że łzawiły mu oczy

Wściekły Arthur chwycił oficjalny zbiór zasad Whispering Pines Association. Jeśli miasto nie podejmie działań, użyje swojej ostatecznej broni: formalnej grzywny i zastawu nieruchomości wydanych przez zarząd. Pomaszerował ulicą do domu Clary, sekretarz zarządu stowarzyszenia, żądając jej podpisu w celu autoryzacji działań nadzwyczajnych. Clara spojrzała na formularz i westchnęła. „Arthurze, nie podpiszę grzywny w wysokości tysiąca dolarów na podstawie zapachu, który tylko ty możesz wyczuć. Regulamin mówi, że potrzebujemy zgody większości zarządu, a my nawet nie daliśmy Hendersonowi standardowego 30-dniowego pisemnego ostrzeżenia”


„Nie mamy 30 dni! Ten człowiek może być mordercą!” Krzyknął Arthur. „I zgodnie z prawem nie możemy wystawić mandatu bez oficjalnego doręczenia dokumentów mieszkańcowi lub upoważnionemu zarządcy nieruchomości – odparła Clara, oddając tablicę. „Nie możesz po prostu nałożyć grzywny na pusty dom, bo jesteś zdenerwowany. Mam związane ręce” Arthur stał na werandzie oszołomiony. Zdał sobie sprawę, że jego wielki tytuł prezesa Stowarzyszenia Właścicieli Domów był całkowicie bezsilny wobec zamkniętych drzwi i milczącej sąsiadki.