Rybak odkrył na morzu zatopione złoto – ale błąd, który złamał mu serce, kosztował go 4 miliony dolarów

Arthur nie czekał, aż Bill dotrze do biura, zanim ruszył w drogę. Cofnął ciężarówkę po rampie z wyćwiczoną precyzją, aż tylna klapa zrównała się z dokiem. Port był cichy, jedynym dźwiękiem był odległy szum miasta i delikatne uderzenia wody o pale.

Wyciągnął owinięty w płótno kombinezon spod plandeki, ruda brzęknęła miękko wewnątrz sztywnego materiału i wrzucił go na skrzynię ciężarówki. Zarzucił na tobołek stary koc, aby ukryć jego dziwny kształt, zatrzasnął tylną klapę i wsiadł do kabiny.

Szybko oddalił się od portu, jego oczy nieustannie sprawdzały lusterko wsteczne, obserwując światła molo niknące w oddali, gdy kierował się w stronę bezpiecznej szopy.