Victor zaplanował demonstrację fabryki i przybył z „doradcą technicznym”, który zadawał dziwnie szczegółowe pytania. Mężczyzna chciał wiedzieć, w jaki sposób Lattice weryfikuje swoje aktualizacje i kto zatwierdza wydania. Mara poczuła, jak zaciska jej się gardło. To były pytania kontrolne, a nie zadawane z ciekawości.
Podczas przerwy Mara wróciła do stołu demonstracyjnego i zobaczyła doradcę kierującego swój telefon w stronę szkicu na tablicy. Stanęła przed obiektywem i uśmiechnęła się uprzejmie. „Żadnych zdjęć, proszę” – powiedziała. Jego ręka cofnęła się jak u dziecka przyłapanego na kradzieży.