Jego rodzina straciła 500 000 dolarów w wyniku oszustwa – ale najgorsze miało dopiero nadejść..

Trzy lata wcześniej Victor Lim nie wyglądał na zagrożenie. Wydawał się być uprzejmym mężczyzną, który przytrzymywał drzwi windy i mówił cicho w restauracjach. Adrian poznał go przez znajomego z uniwersytetu w kawiarni niedaleko Raffles Place, spodziewając się agresywnej oferty sprzedaży. Adrian był z natury ostrożny – porównywał oferty gwarancyjne przed zakupem tostera.

Victor przybył jednak ubrany w zwykłą białą koszulę, bez zegarka i w skromnych butach. Brak krzykliwego stroju i jawnej agresji rozbroił Adriana, który spodziewał się, że bogaci handlowcy będą głośni. Victor przyniósł pokorę, przejrzyste arkusze kalkulacyjne i na wpół skończoną herbatę. Wyjaśnił, że handluje walutami obcymi dla małego, prywatnego kręgu klientów.

Victor podkreślił, że nie jest to sposób na szybkie wzbogacenie się, a jedynie dyscyplina i cierpliwość. Odpowiadał na pytania Adriana spokojnie, a nawet ostrzegał go, by nie inwestował pieniędzy, na które go nie stać. Ta rada była odpowiedzialna. Na koniec Victor nie naciskał na niego. Powiedział tylko: „Zastanów się. Zaufanie wymaga czasu” Adrian wyszedł pod wrażeniem i lekko zawstydzony, że w niego wątpił. Pułapka grzecznie czekała.