Biały tygrys ponownie spotyka się z opiekunem po 5 latach, ale nikt nie spodziewał się takiej reakcji

Samuel nie poprzestał na odejściu. Rozwścieczony zdradą, natychmiast zatrudnił prawnika i rozpoczął walkę prawną o wysoką stawkę, aby zakwestionować swoje wypowiedzenie i ujawnić niebezpieczne warunki Luny. Złożył pozew, domagając się interwencji sądu dla dobra tygrysicy. Vance był jednak wspierany przez korporacyjny zespół prawny wart wiele milionów dolarów. Związali Samuela niekończącymi się opóźnieniami proceduralnymi, zszargali jego reputację zawodową i wydrenowali jego oszczędności.


Ostatecznie sędzia orzekł na korzyść korporacji, podtrzymując surowy zakaz zbliżania się, który prawnie zakazywał Samuelowi wchodzenia na teren zoo pod karą natychmiastowego aresztowania. Zdruzgotany i wyczerpany finansowo Samuel został zmuszony do rezygnacji z procesów sądowych. Jednak jego desperacja nigdy nie osłabła. Miesiąc po miesiącu kontynuował składanie formalnych odwołań, błagając zarząd o zniesienie jego osobistego zakazu, aby mógł sprawdzić Lunę jako niezależny audytor. Każda apelacja była bezdusznie odrzucana, pozostawiając go całkowicie pokonanym przez korporacyjną machinę.