Rybak odkrył na morzu zatopione złoto – ale błąd, który złamał mu serce, kosztował go 4 miliony dolarów

Usiadł na piętach, wstrzymując oddech, gdy adrenalina w końcu zaczęła opadać. Szybko wepchnął luźną rudę z powrotem do płóciennego tułowia i zawiązał rękawy, zamieniając kombinezon z powrotem w ciężki, niczym niewyróżniający się tobołek. Przeciągnął go na rufę i zarzucił na niego poplamioną solą plandekę, ukrywając mosiężny hełm i większość płótna.

Gdy Silver Wake sunął w stronę portu, niebo przybrało sinofioletowy odcień. Obserwował wąskie wejście, a jego puls przyspieszył, gdy zobaczył światła molo. Musiał tylko dotrzeć do swojego slipu, włożyć kombinezon do ciężarówki i zabrać go z powrotem do zacisza swojej szopy. Gdy zwolnił, by wpłynąć do strefy wolnej od fal, na nabrzeżu pojawiła się znajoma postać. Bill, kapitan portu, stał przy głównym pylonie z tablicą informacyjną, a jego zmęczoną twarz oświetlał bursztynowy blask latarni ulicznej.

Przyglądał się zbliżającemu się Arthurowi z zaciekawionym spojrzeniem, które sprawiło, że żołądek Arthura zaczął się powoli zwijać.