Mara podniosła wzrok. „Naprawdę zamierzacie przeprowadzić fuzję, która wymaże moje nazwisko?” – zapytała. Sloane zaśmiała się lekko i starała się nadać temu lekki ton. „Mara, to nie tak – powiedziała. Zażartowała, że jest „zbyt intensywna” we wszystkim.
Sloane pochyliła się, a w jej głosie zabrzmiało coś, co miało być uprzejmością. „To tylko biznes” – powiedziała. „Weź hojną wypłatę. Zacznij od nowa. Będziesz szczęśliwsza” Mara zrozumiała, że Sloane nie próbowała chronić Ethana. Próbowała zablokować kontrolę – kontrolę, która nie obejmowała Mary.