Wyśmiewali ją na imprezie biznesowej jej brata – ale nie mieli pojęcia, co naprawdę robi..

Inżynier przełknął, rozważając swój wybór. „Przywództwo kazało nam przenieść twoją bazę kodu – przyznał. „Powiedzieli, że odszedłeś od wszystkiego dobrowolnie Mara nie przerywała. Pozwoliła mu dokończyć, bo ludzie mówią więcej, gdy nie czują się atakowani.

„Możesz to napisać w e-mailu?” Zapytała Mara. „Tylko fakty. Co się stało, kto tym kierował? Potrzebuję tego dla mojego prawnika, żeby wszystko skończyło się czysto” Zawahał się, strach ścisnął mu ramiona. Potem skinął głową. „Wyślę coś. Ale muszę pozostać anonimowy, jeśli dojdzie do procesu – powiedział. Mara powiedziała: „Masz moje słowo”