Niegrzeczny dyrektor nęka starszą kasjerkę i słono za to płaci..

Arthur przypomniał sobie inny incydent sprzed tygodnia. Stanowiska kasowe w Market & Co. były zawsze zatłoczone w piątkowe wieczory, pełne profesjonalistów spieszących się do domu na weekend. Poruszał się sprawnie, skanując produkty z cichą, przemyślaną precyzją, gdy Victoria Kline weszła na jego pas.

Gdy Arthur skanował jej przedmioty, jego bystre oczy zauważyły coś niezwykłego. Pod grubym stosem czasopism dla smakoszy w jej wózku znajdowała się elegancka, wysokiej klasy butelka importowanej oliwy truflowej. Był to przedmiot za dziewięćdziesiąt dolarów, umieszczony idealnie w martwym punkcie w pobliżu dolnego metalowego stojaka wózka. Victoria była zajęta głośną rozmową przez telefon, ignorując przenośnik taśmowy.

Arthur po prostu przestał skanować, grzecznie oczyścił gardło i odezwał się tak, aby otaczający go klienci mogli go usłyszeć. „Przepraszam, pani Kline. Wygląda na to, że oliwa truflowa premium przypadkowo wślizgnęła się pod te magazyny. Czy mam to również zeskanować?” Victoria zamarła w połowie zdania. Jej twarz pokryła się głębokim rumieńcem, gdy klienci stojący za nią w kolejce odwrócili się, by na nią spojrzeć. Wyciągnęła butelkę i z błyskiem w oku zatrzasnęła ją na pasku. W tym momencie Arthur wiedział, że zranił jej dumę.