Przyszły ojciec odchodzi w trakcie porodu: „I tak nie mogłem pomóc”.

Anna Kowalska
15 paź, 2020

Przyszły ojciec wraca do biura, gdy żona rodzi bliźnięta

Trudno sobie wyobrazić, jak to jest rodzić, jeśli nigdy się tego nie doświadczyło. Przyszły ojciec Iwan* czuje się nieprzygotowany i opuszcza szpital, gdy jego żona rodzi bliźnięta. Oczywiście rozwścieczyło to jego żonę...

Spodziewając się bliźniąt

- Moja żona Hania* i ja spodziewaliśmy się bliźniaków - zaczyna swoją historię Iwan na forum Reddit. - W niedzielny wieczór około 18 zaczęły się skurcze i pojechaliśmy do szpitala. Wkrótce Hania zaczęła odczuwać coraz większy ból: ściskała moją dłoń do białości i prawie zwymiotowała na mnie.

Ważna prezentacja

Poród ciągnie się godzinami i powoli nadchodzi poniedziałek rano. Wczesnym rankiem Iwan odbiera telefon od swojego ojca. - Pracuję w firmie mojego ojca i w poniedziałek rano mieliśmy ważną prezentację dla kilku klientów. Mój ojciec zadzwonił do mnie, aby przypomnieć mi o przygotowaniu się do tego spotkania. Powiedziałem mu, że Hania rodzi, ale ojciec stwierdził, że naprawdę powinienem być obecny na tej prezentacji.

I tak nie możesz pomóc

Ojciec Iwana próbuje przekonać syna. - Powiedział, że i tak nie mogę pomóc żonie urodzić, że moment, w którym dziecko przychodzi na świat, nie jest tak wyjątkowy, jak to mówią, i że nie jestem przygotowany na to, jak bardzo krwawy jest to proces. Iwan zaczyna się zastanawiać. Poród trwa długo, a dzieci prawdopodobnie będzie trzeba wyjmować szczypcami chirurgicznymi. - I tak nie mogłem pomóc, a tata na mnie liczył. Powiedziałem Hania, że idę do pracy. Przeczytaj na następnej stronę, jak Hania zareagowała na tę wieść.

Strona 1/2